Kordian
Dodane przez STRIX dnia Października 27 2014 19:18:18
„Kordian na deskach Teatru Starego”

„Trudne mierzenie się z dramatem romantycznym - „Kordian” na deskach Teatru Starego”


20 października byliśmy na spektaklu opartym na treści dramatu Juliusza Słowackiego pt. „Kordian”.

Edward Kalisz, scenarzysta i reżyser, zmierzył się z niełatwym zadaniem, jakim jest adaptacja tegoż na wskroś niescenicznego tekstu. Zobaczyliśmy zmagania tytułowego bohatera z własnymi słabościami na tle trudnej sytuacji dziejowej narodu. Chociaż wydawać mogłoby się, że od dziewiętnastego wieku świat zupełnie zmienił swe oblicze, to zagubienie jednostki w poszukiwaniu celu i sensu życia jest nieustannie aktualnym problemem. Sztuka była przeznaczona dla wytrawnego, wymagającego widza. Aktorzy Teatru Małego z Wrocławia, którzy przedstawili nam losy tytułowego bohatera, podziękowali publiczności za godną postawę.

Tak sztukę odebrały uczennice z klasy trzeciej:

„Spektakl pt. "Kordian" w reżyserii Edwarda Kalisza zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Wybierając się do Teatru Starego byłam nastawiona nieco sceptycznie, gdyż nie przepadam za sztuką przedstawianą na scenie. Tym razem byłam jednak mile zaskoczona. Najbardziej podobały mi się sceny fantastyczne, scenografia, dobrze dobrane kostiumy, gra światła i gra aktorów. Melodie pojawiające się w tle, choć momentami były zbyt głośne, to idealnie pasowały do sytuacji przedstawianej na scenie, wprowadzały w odpowiedni nastrój (np. chwile grozy przy prezentowaniu części fantastycznych). Bardzo dobrym pomysłem było również przedstawianie wątków historii za pomocą podświetlonej kurtyny. Można było w ten sposób przedstawić części utworu trudne do zrealizowania scenicznie lub wymagające większej liczby aktorów. Bardzo ważnym elementem, który zasługuje na pochwałę, było czytelne przedstawienie treści utworu (...). Gorąco polecam inscenizację lektury pt. "Kordian" w wykonaniu Teatru Małego z Wrocławia. Gdybym miała okazję, wybrałabym się na nią jeszcze raz. Uważam, że przesłanie zawarte w tym przedstawieniu jest wciąż aktualne i powinno być przekazywane w dzisiejszych czasach.” Patrycja S.

„Spektakl teatralny pt. "Kordian" wyreżyserowany przez doświadczonego już Edwarda Kalisza wystawiony został dnia 20 października 2014 roku w Teatrze Starym w Bolesławcu i zachwycił sporą część młodej publiczności. Dramat twórczości Juliusza Słowackiego jest sztuką trudną do wystawienia, gdyż akcja utworu rozgrywa się w różnych częściach Europy.

Czy spektakl był czytelny i zrozumiały dla widza? Oczywiście tak, jeżeli zaznajomił się on wcześniej z jego książkowym odpowiednikiem. Widz nieznający treści owej lektury szkolnej, nie wgłębiający się w sens i przesłanie, czy chociażby w ogólny zarys zdarzeń, nie był w stanie zrozumieć sztuki, którą wystawił Teatr Mały z Wrocławia na bolesławieckiej scenie. Scenki wyrwane z „Juliuszowskiego” dramatu nie ukazywały całości problemów opisanych w książce.
Mimo to aktorzy doskonale oddali emocje towarzyszące ich bohaterom. Mimika twarzy, gesty, ruchy oddawały to, co oddawać powinny. Dialogi, choć nie zawsze zrozumiałe, zawierały najważniejsze treści utworu. Problemem w odbiorze słów były prawdopodobnie efekty dźwiękowe, które wplątane zostały między dialogi bohaterów.

Scenografia, choć uboga, zachwycała pięknem i kunsztownym wykonaniem. Patriotyczny orzeł stanowiący tło całego przedstawienia, a także służący jako ekran do wystawienia sztuki cieni (co było częstym elementem spektaklu), zachwycał precyzją wykonania i talentem autora.

Kostiumy aktorów, adekwatne do epoki, nie grzeszyły przepychem, lecz uwodziły stonowaną skromnością.

Pomimo niewielkiej przestrzeni, gdyż sala Teatru Starego w Bolesławcu nie należy do największych, głosy aktorów (zwłaszcza odtwórcy roli Kordiana) były prawie niesłyszalne. Aktorzy nie używali mikrofonów, co z jednej strony było dobre, gdyż dźwięki docierały do publiczności jedynie z miejsca, w którym rozgrywa się akcja, z drugiej jednak utrudniało zrozumienie słów. Efekty dźwiękowe wplecione pomiędzy dialogi aktorów także nie sprzyjały przyswajaniu informacji. (...) Nagrania puszczane były za szybko lub zbyt wolno, a niekiedy przysparzały problemy samym aktorom, nie pozwalając im na dalszy dialog.

Aktualność przesłania dodatkowo wzbogaca wartościowość tego dramatu. Historia młodego sfrustrowanego człowieka, poszukującego sensu i celu życia może dotyczyć każdego z nas. Młodzi ludzie wciąż borykają się z takimi samymi problemami, chociaż nie są one już tak dramatyczne jak losy Kordiana.

Zaskakująca była kultura oglądania spektaklu przez młodych, pełnych życia ludzi. Sami odtwórcy głównych ról z niedowierzaniem dyskutowali na temat ciszy panującej na sali. Żartowali nawet, że może większość publiczności wyszła już w trakcie przedstawienia. (...)

Wrocławska interpretacja losów młodego Polaka była niezwykle ciekawa i prowokująca do refleksji. Gorąco polecam wszystkim (...) pójście na spektakl Teatru Małego z Wrocławia, co z pewnością stanowić będzie niezapomniane przeżycie.”
Roksana K.


„Kordian na deskach Teatru Starego”


Rozszerzona zawartość newsa